Ile razy zdarzyło Ci się zawahać i nie zrobić czegoś na co masz ochotę? Ja mam tak często, na szczęście moje chwilowe zachwianie decyzyjności kończy się raczej na zakupie czipsów. Nie zawsze jednak tak było, kiedyś trudno przychodziło mi podejmować jakiekolwiek decyzje.

My, Polacy, mamy tendencje do zazdroszczenia innym. Niejednokrotnie pewnie przyszła Ci do głowy myśl, że ten dzieciak w Mercedesie to uprawia „zawód syn”, albo co gorsza na pewno komuś ukradł auto lub pieniądze. Innym razem nie raz zapewne przyszło Ci zastanawiać się dlaczego to komuś innemu się udało, a Tobie nie? Natomiast blondynka w Range Roverze z torebką Gucciego na siedzeniu to tylko żona jakiegoś starego śmierdziela, który za gruby plik banknotów kupuje jej ciało.

Marzenia. Marzyć też lubimy. Nie raz sobie wyobrażałem kiedyś co bym kupił, co bym zrobił i co zwiedził, gdybym tak trafił 6 cyferek w totka. Sęk w tym, że już wtedy, chociaż tego nie widziałem, miałem typową ludzką wadę. Lubiłem sobie wyobrażać jak byłoby cudownie, ale totalnie nic nie zrobiłem w kierunku, aby choć zbliżyć się do tego chociaż o milimetr. Dlaczego? Pewnie z tego samego powodu, przez który Ty być może również popełniasz w tej chwili błąd. Lenistwo i strach to bardzo słaba kombinacja.

Funkcjonujemy w czasach, w których świadome podejmowanie decyzji i branie za nie chociaż częściowej odpowiedzialności zaczyna być towarem deficytowym. Jest to tak bardzo powszechne w naszym funkcjonowaniu, że potrafimy przez 15 minut wybierać smak chipsów, które chcielibyśmy wszamać wieczorem oglądając mecz. Co dopiero mówić o zmienianiu swojego życia?

Strach rośnie wraz z wiekiem. Widzę to doskonale po mojej córce, która chętnie próbuje nowych rzeczy, a gdy ja miałem z nią wejść na karuzelę, to zdążyłem sobie 3 razy wyobrazić jakie awarie mogą mnie spotkać na miejscu. Po prostu z wiekiem dostrzegamy znacznie więcej bodźców, przez co często przesadzamy z naszymi kalkulacjami. Sęk w tym, aby przechylić szalę decyzji w stronę nieco bardziej ryzykowną, odważną i zobaczyć co się stanie.

Prawda jest taka, że tylko Twój własny strach ogranicza Cię od zdobywania kolejnych rzeczy w życiu. Nie mam tutaj na myśli tylko dóbr materialnych, chodzi generalnie o dobre życie. Czytam wiadomości od was, wiele z piszących kobiet trwa w toksycznych związkach i liczy, że kiedyś coś się magicznie zmieni. Nie, nie zmieni się, nic nie robi się samo. Każdy skutek ma jakąś przyczynę i prawie zawsze na początku tego łańcucha jest Twoja świadoma decyzja. Chcąc to maksymalnie uprościć to nie mamy w życiu tego na co zasługujemy, mamy to na co odważymy się zapracować. Oczywiście nie ma żadnej złotej zasady, która z pewnością doprowadzi Cię do celu. Droga na pewno będzie pełnia cierni, kamieni, upadków i nikt nie wie czego jeszcze, ale takie jest życie. Gdyby było łatwo, to byłoby jednocześnie nudno.

Dlatego zanim kolejny raz napiszesz komentarz pod jakimś super zdjęciem na Instagramie, że „taki to pożyje” to weź się nie zesraj. Dupa w troki, wrotki na nogi i próbuj. Niewiele zadzieje się zapewne po Twojej myśli, pewnie wielu będzie chciało widzieć jak padasz na ryj ale kiedyś to im będzie wstyd. Ty po prostu odważ się wziąć to czego pragniesz.

Wiem, że to co piszę może być oczywiste. Dlatego nie zastanawiasz się dlaczego jeszcze nic w tym kierunku u Ciebie się nie zadziało?


Dołącz do mojego profilu na Facebooku oraz niezawodnej grupy książąt internetu. Moją brzydką facjatę możesz również podglądać na Instagramie.

Kto pisze?

Adrian Kwiatkowski

Kiedyś Łodzianin, obecnie warszawski słoik a tak naprawdę Tomaszowianin. Towarzyski ale introwertyk, zły ale dobry. Po prostu chodząca sprzeczność.

Leave a Comment

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

1 komentarz

  • Bardzo dobry tekst, kiedyś coś podobnego już pisałeś. Masz rację nie boimy się nieznanego, lecz boimy się stracić to co już mamy. Boimy się zaryzykować. Pozdrawiam Adi

/* ]]> */