Randki to niezła zabawa. Nie ważne czy jest to pierwsza, piąta, dziesiąta lub tysiącpierwszastodwudziestapiata. Każdy, przynajmniej średnio zorientowany człowiek, którejkolwiek z płci, lubi na nie chodzić. Te udane generują u nas pokłady euforii tak samo duże jak znalezienie miejsca parkingowego w Warszawie, albo świadomość, że właśnie rozpoczynamy dwa tygodnie urlopu. Jednak zanim randkowanie doprowadzi nas do tego, że będziemy wyglądali jak ujarany Pan ze stocka musimy to tak poprowadzić, aby po drodze niczego nie spieprzyć. To już nie jest takie proste.

Istnieje masa czynności, gestów oraz słów, które randkę potrafią zamienić w pogrzeb. Wbrew pozorom nie trzeba beknąć, prychnąć lub pocierać się pod stołem żeby ponieść spektakularną porażkę. Tajemnica udanej rendez vous to dbanie o szczegóły i roztropność, przynajmniej do czasu. Masz na szczęście mnie, ja rozdaję tylko trafne rady, takie jak poniższa lista rzeczy totalnie zabronionych, która uchroni Cię od podstawowej klęski. Jak nie umyjesz zębów to już nie moja wina.

  1. Randka z social media

    Wynajmujesz za ostatnie zaskórniaki stolik w knajpie, która nie jest osiedlowym kebabem, psikasz się swoimi Emporo Armanene lub Huggo Bosssi. Przychodzi ona i pierwsze co robisz to wrzucasz wasze zdjęcie na Insta z #randeczka, potem jeszcze stories, status na fejsie, check-in na Swarmie i status na Facebooku. Spokojnie mordo, pomału. Nie przytłaczaj.

  2. Głupie pytania

    Trzeba z Tobą chodzić, czy dajesz? Masz BMW, albo Audi? Za kim jesteś? Co wczoraj jadłaś na obiad? Połykasz czy wypluwasz? Ile bierzesz na klatę? Lubisz anal? Nope, nope, nope, nope.

  3. Zdrobnienia

    Mówienie o seksualności w sposób rodem z podstawówki to chyba najmniej seksowna rzecz na świecie. Siurek, pisiorek, kuciapka, pipka, fiutek. Wszelkiego rodzaju zdrobnienia sprawiają, że pas cnoty zyskuje +12367213617 do zabezpieczeń i staje się fortem niemożliwym do zdobycia. Nie rób tego.

  4. Seksualna wulgarność

    Wbrew pozorom o seksie nie jest trudno rozmawiać. Jednak startowanie od razu z tekstami pt. wpadłbym w Ciebie jak dzik w żołędzie nie jest najlepszym wyjściem. Wszelkie wulgarne określenia seksu też często są ultra chybionym strzałem, szczególnie na starcie. Rżnie się w drzewo w tartaku, nie obcych ludzi.

  5. Tryb F16

    Wszystko potrzebuje czasu. Pewnie, może udać Ci się ją lub jego zobaczyć przy śniadaniu, jednak pewności nie ma. Nie ma co naciskać, śpieszyć się i na siłę sprowadzać wszystkiego do tematu seksu.

  6. Tryb Bombowiec

    Skoro jesteśmy już przy samolotach… pamiętaj, że nikt nie chce być pilotem bombowca. Ani on, ani ona nie mają ochoty odprowadzać Ciebie do domu, bo nie wiesz, która noga jest lewa, a która prawa. Alkohol z umiarem, bo wiocha straszna.

  7. Dekonspiracja

    To, że przeglądałeś profil swojej ofiary, tj. randki, jest pewne. Nie ma jednak nic gorszego jak przyznanie się, że przed spotkaniem sprawdziłeś jej lub jego fejsa, snapa, instagrama, tik toka, oraz profil na myspace.

  8. Portfel to podstawa

    Jeśli organizujesz randkę to 10x sprawdź czy zabierasz ze sobą portfel, jest on ważniejszy od spodni. Chwila, w której przychodzi do płacenia rachunku i okazuje się, że zapomniałeś Władysława i spółki jest ultraobciachowa. Jeżeli do tej pory łóżko, kolejne spotkanie, albo ogarnięcie numeru telefonu było formalnością, to teraz już o tym zapomnij. No fucking way.

  9. Kiełbasa

    Sprawdź czy nie czuć od Ciebie kiełbasy. Nikt nie lubi całować się z podwawelską.

  10. Uprasuj ciuchy

    Na randkę nie idzie się jak maniec. Po co skreślać się na starcie?

Ktoś powiedziałby zapewne, że w powyższych 10 punktach powinien znaleźć się ten zabraniający sprzedawania tanich tekstów, wiecie „chciałbym być kulawy; – dlaczego?; bo marzę o takiej lasce jak Ty”.  Chodzę jednak 28 rok po tej ziemi i kilkanaście lat mam Internet, już nauczyłem się, że są tacy co to lubią. Jeśli nie wierzysz to zdradzę Ci kolejną tajemnicę, niektórzy lubią disco-polo, mają gaz w swoich furach i twierdzą, że Mezo to raper. Też tego nie rozumiem, ale tak jest.

Reasumując powyższe. Jeśli będziesz przestrzegać 10 moich punktów, nie zrobisz z siebie większego pajaca niż bywasz, gdy myślisz, że jesteś sam i nikt nie widzi, to masz spore szanse na udaną randkę. No i pamiętaj, mydło, woda i grzebień Twoimi przyjaciółmi.


Podobało się? Dołącz do mojego profilu na Facebooku oraz niezawodnej grupy książąt internetu. Moją brzydką facjatę możesz również podglądać na Instagramie.

Autorem cudownego zdjęcia w nagłówku jest: rawpixel.

Kto pisze?

Adrian Kwiatkowski

Kiedyś Łodzianin, obecnie warszawski słoik a tak naprawdę Tomaszowianin. Towarzyski ale introwertyk, zły ale dobry. Po prostu chodząca sprzeczność.

Leave a Comment

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

/* ]]> */