Pozazdrościłem wszystkim celebrytom, blogerom czy nawet Joli Rutowicz. Piszecie do mnie różnie maile, czasem są pytania, innym razem próby nawiązania rozmowy, na wszystko odpisuje, nieraz z opóźnieniem ale nie chcę nikogo zostawiać z kwitkiem.

Przeglądając inne blogi, przeglądając gazety i po moim wywiadzie przeprowadzonym z Anią Lisewską stwierdziłem, że teraz mi ktoś może zadać kilka pytań. Jakiś ‚wywiad’ mam za sobą, bodajże do e-booka dla blogerów, co z tego wyjdzie nie mam zielonego pojęcia dlatego biorę sprawy w swoje ręce i daje wam drodzy czytelnicy możliwość pytania mnie w zasadzie o wszystko nawet o takie rzeczy ile to jest 2+2×2?

Po co, na co, dlaczego?

Możecie połechtać moje ego, a przy okazji zaspokoić swoją ciekawość. Nie ma ograniczeń, zadać można każde pytanie, najwyżej będę się gimnastykował i próbował skleić dyplomatyczną odpowiedź jeśli ktoś mnie zagnie a wierzę, że znajdzie się taki ktoś. Chcę tylko żebyście zadbali o niepowtarzalność pytań, więc przed zadaniem swojego przejrzyjcie wcześniejsze, może już takie samo padło.

Jak?

Aby zadać pytanie nie trzeba się wysilać, wystarczy napisać je w komentarzu pod tym właśnie wpisem. Liczę na waszą kreatywność ale i prostotę, nie pogniewam się gdy piękna długonoga kobieta zapyta mnie czy wyjdę z nią na kawę =) Do dzieła, może coś się z tego zrodzi, może uda mi się pojechać na Woodstock, może Tobie też, może wypijemy tam morze piwa, może?

PS Jak nikt o nic nie zapyta to siara przepotężna dla mnie…

Kto pisze?

Adrian Kwiatkowski

Kiedyś Łodzianin, obecnie warszawski słoik a tak naprawdę Tomaszowianin. Towarzyski ale introwertyk, zły ale dobry. Po prostu chodząca sprzeczność.

Leave a Comment

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

19 komentarzy

  • Ja chciałbym zadać kilka pytań:
    Ile czasu zajmujesz się pisaniem ogólnie, nie tylko na tej stronie?
    Jak do tego doszło i dlaczego akurat wybrałeś taką formę przekazywania czy dzielenia się własnym zdaniem ?
    Masz jakieś porady, których mógłbyś udzielić początkującym blogerom?

    Pozdrawiam, Pasym. http://pasympisze.blogspot.com/

    • Tak dla ludzi to w zasadzie odkąd prowadzę bloga, rozprawek do szkoły od czasów podstawówki nie liczę. Forma przekazu jest tą, w której czuje się najlepiej i naturalnie. Tak mam porady dla blogerów, trzeba zapierdalać.

  • Czemu jesteś tak mało popularny? Wg mnie piszesz najsensowniej z tego całego skupiska blogogówien, gdzie „faceci” trują o skarpetkach na zimę, i o tym jakie to gołębie są zajebiste w Krakowie. W sumie czytam Twoje wpisy z czystej chęci, bo piszesz w bardzo ciekawy sposób, i poruszasz… że tak powiem kontrowersyjne tematy. Chociaż teraz to i tak jak po czymś pojedziesz, to dostaniesz po dupie od wielce uciemiężonych. Stary jestem na kacu, wielkie propsy ode mnie, nie zmieniaj się i rób to co dalej robisz, bo robisz to zajebiście. Jedyny minus, to że za rzadko pojawiają się wpisy :D

  • Część Twoich wpisów jest dość kontrowersyjna- czy zdarza Ci się pomyśleć, że wolałbyś, aby ktoś znajomy czegoś jednak nie przeczytał? Albo masz czasem ochotę coś usunąć, bo żałujesz, że to napisałeś ?

    • Jeśli chodzi o teksty kontrowersyjne to zastanawiam się 2x czy oby na pewno chcę to napisać, jeśli je publikuję to zdaje sobie sprawę, że znajomi też mogą je przeczytać. Jeszcze mi się nie zdarzyło abym chciał usunąć, któryś z moich wpisów.

  • No to robię to, co przemili pracownicy supermarketów z mięchem, odświeżam :D
    Zadałabym pytanie, jasne, czemu nie? No ale jednak tego nie zrobię, bo nie lubię się słuchać. Uznałam jednak, że ten komentarz pod tym postem jest idealnym miejscem na wyrażenie mojej opinii na temat Twojego bloga, no i po części ocenienie ciebie (bo mogę, bo chcę, bo sądzę że blog to taki ekshibicjonizm psychiczny). Nie lubię słodzić i staram się tego nie robić, więc będę się chłostać skórzanym paskiem przez dobry tydzień za to co teraz napiszę: TWÓJ BLOG I TY TO SZKLANKA COLI POSŁODZONA KILOGRAMEM CUKRU I ZAGRYZIONA OCIEKAJĄCYM LUKREM PĄCZUCHEM, TYLE ZAJEBISTOŚCI.
    Pomyśleć, że gdyby nie moje rzyganie instrukcjami od składania mebli i chęć dowiedzenia się co inni ludzie myślą o Woodstocku w życiu bym tego bloga nie znalazła.
    Dobra, asertywność udała się w to samo miejsce, co umiar w piątkowy wieczór, wiec pytanie jednak będzie, osoba wybiera się na Woodstock w tym roku?

    DLA TYCH, DLA KTÓRYCH TEKST DŁUŻSZY NIŻ TEN NA OPAKOWANIU GUMEK SPRAWIA PROBLEM W CZYTANIU PODAJĘ W SKRÓCIE: PISZĘ O TYM JAKI ON JEST ZAJEBISTY I WGL OGIEŃ.

/* ]]> */