Ten moment musiał nastać, poprzednia odsłona bloga o ile była czytelna na komputerach, to na telefonach czy tabletach nie dało się jej przeglądać, reasumując była piekielnie słaba a mi się nigdy nie chciało z tym walczyć. Na szczęście wczoraj zrobiłem nową odświeżoną wersję logotypu bloga, a przy okazji wrzuciłem nowiutki szablon, którym jaram się tak samo jak swoim pierwszym seksem.

Dla mnie jako blogera ważni są czytelniczy, a co za tym idzie cała reszta. Począwszy od jakości publikacji i skończywszy na wyglądzie bloga. To właśnie dla was zmieniłem ten design, chciałem aby treści, które wam prezentuję były zdecydowanie czytelniejsze. Sam przyznam, że nowy szablon przypomniał mi kilka tekstów o których nie pamiętałem, a są świetne. Tak wiec na górze bloga macie losowo generowane wpisy, z większości kategorii. Jednak przygotowany jestem też na to, że gdyby trzeba było, mogę tam wrzucić ręcznie stałe teksty, np. reklamowe w ramach współpracy, lub takie które warto przypomnieć z jakiś powodów.

Bez nazwy-2

Generalnie cała strona główna stworzona jest tak abyście mogli przeczytać przeoczone teksty. Nie ukrywam, że strasznie się tym jaram i w chwili pisania tego tekstu mam odpalonego bloga na mobilce tylko po to by na niego popatrzeć. Przecież tam też wygląda świetnie. Wiem, że będziecie musieli się przestawić, wszak zmieniła się kolorystka, zabrakło pomarańczy, jest jaśniej, logo inne, moje zdjęcie z góry zniknęło, ale twarz pozostała w logotypie.

W sumie to dobrze, przed 2015 zacząłem realizować swoje plany na przyszły rok, które opisałem w poprzednim wpisie. Zapowiada się całkiem dobrze.  Oczywiście w ciągu najbliższych 2 tygodni zajdą jeszcze małe zmiany, ale będą to raczej kosmetyki, więc spokojnie możecie przyzwyczajać się do nowej szaty graficznej.

Bardzo chętnie dowiem się co sądzicie o nowej szacie graficznej, wszelkie sugestie mile widziane w komentarzach.

PS Nawet nie wiecie jakiego powera do pisania dostałem przez tą drobną zmianę.

Kto pisze?

Adrian Kwiatkowski

Mieszkam w Łodzi i jestem łysy z wyboru. Na blogu chcę Ci pokazać, że nic nie jest czarne lub białe, chociaż wciąż pozostaje jakieś.

36 komentarzy

Leave a Comment

Connect with Facebook

/* ]]> */