Doczekałem momentu, w którym na blogu pojawił się hejter, ojciec wszystkich dotychczasowych i przyszłych hejterów na tym blogu.

Dotychczasowe hejty były delikatne, a to słaby jestem, a to miałem zabawki przykręcone w dzieciństwie do podłogi, takie oklepane jednorazowe teksty. Jednak dzisiejszej nocy a w zasadzie godzinę temu pojawił się gość, który przebił wszystkich, pokazał jak być miernotą w sieci, jak hejtować na maxa. Co się będę rozpisywał, to trzeba zobaczyć.

Ten koneser "końskiej spierdoliny" założył nawet fikcyjne konto na facebooku by mi 'dojechać', podejrzewam, że mail, z którego do mnie napisał poniższą treść też został stworzony specjalnie na tą okazję, czuje się doceniony.

Niestety rozpędziłem się i od ręki nie zaakceptowałem i usunąłem jego komentarz na blogu razem z resztą spamu, było to zanim przeczytałem maila i postanowiłem poświęcić temu osobnikowi swoje cenne 5 minut.

Tak wiem co pewnie myślicie, po co się tym przejmuję, po cholerę o tym piszę? Mnie to bawi i sprawia, że naprawdę czuje się doceniony. Grube mięso leci zazwyczaj w kogoś kto ma odbiorców, jest znany lub po prostu pokazują go tu i tam. Ja jako bloger mam czytelników, jest was coraz więcej, dlatego Tomek, ojciec hejterów na powiedzialem.pl tylko umocnił mnie w przekonaniu, że idę w dobrą stronę.

No a teraz zapraszam wszystkich na youtube:

 

Kto pisze?

Adrian Kwiatkowski

Kiedyś Łodzianin, obecnie warszawski słoik a tak naprawdę Tomaszowianin. Towarzyski ale introwertyk, zły ale dobry. Po prostu chodząca sprzeczność.

Leave a Comment

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

6 komentarzy

/* ]]> */