Lifestyle

Zabawmy się w postanowienia

Written by Adrian Kwiatkowski

Przeglądam właśnie zdjęcia oraz notatki, które mam na starym telefonie i wpadłem na pewien pomysł, którym chcę się z wami podzielić, przy okazji mam nadzieję, że ktoś z was do tego dołączy. Tak, to jest wyzwanie!

W tych nazwijmy to archiwach znalazłem przeróżne rzeczy. Przykładem niech będzie poniższe pamiątkowe zdjęcie z mojego pierwszego wynajętego mieszkania w Łodzi. Pół godziny po wprowadzeniu się ze znajomymi postanowiliśmy przeprowadzić mały chrzest, który trwał też nie więcej niż 30 minut, 4 wina i olej. Za cholerę nie wiem czy coś smażyliśmy na zagrychę czy po prostu wpadł w kadr.

wina

Wiadomo, pierwsze prawdziwe mieszkanie bez rodziców, więc trzeba się zachlać, cóż pewnie większość z was zrobiła podobnie a jeśli nie to jestem zdziwiony.  Tak swoją drogą mieliśmy też fajną choinkę.

choinka

To wszystko nic, te zdjęcia to zwykłe wtrącenie bo na tym telefonie znalazłem kilka ciekawszych rzeczy. Mianowicie mam na myśli pewne postanowienia, o których kompletnie zapomniałem. Nie wszystkie są mądre, nie wszystkie mają sens ale właśnie teraz postanowiłem się podjąć realizacji części z nich, po co? By sprawdzić czy dam radę. Mi oczywiście będzie łatwiej, bo skoro wam o tym piszę to nie wypada mi nie dać rady ale kto tam wie.

Postanowienia:

1. Nie golić się przez 2 miesiące.

Pierwsze postanowienie dość proste w realizacji i nie mające zarazem sensu ale co tam, nie golę zarostu na twarzy do 13.11.2013r. W sumie nawet dobra data mi się trafiła. Dlaczego? Bo 14 mam urodziny. Nawet na instagramie będę umieszczał moje zdjęcia, tak raz w tygodniu myślę.

1

Pamiętacie to zdjęcie z niedawnego wpisu o fotkach? Niech posłuży za porównanie. Zobaczymy jak ta twarz będzie wyglądała za dwa miesiące.

2. Regularne ćwiczenia

Ćwicze, ćwicze, ćwicze coś wypada i mam miesiąc przerwy. Koniec tego, czas zacząć regularnie dbać o siebie, trochę siłowni, gimnastyka, bieganie. Dam radę, muszę dać.

3. 1000 fanów na facebooku

To postanowienie jest najtrudniejsze. Do końca roku chcę zebrać grupę 1000 fanów na facebooku na profilu bloga. Liczę, że z waszą pomocą się uda. Tak swoją drogą to żeby was przybywało muszę coraz lepiej pisać, to chyba dobrze, nie?

4. Tatuaż

Chcę też zrobić tatuaż, szkoda że mówię o tym dobry rok czasu. Nie chcę żeby było jak z Woodstockiem, przez kilka lat mówiłem, że pojadę i nie jechałem, dopiero teraz była mobilizacja. Dlatego wyznaczam sobie 6 miesięcy na to aby zrobić tatuaż.

Te 4 opcje na początek powinny wystarczyć. Jeśli uda mi się je zrealizować (a na pewno mi się uda, musi przecież) to postawię przed sobą kolejne 4 cele. Liczę, że ktoś z was też postawi sobie 4 cele i spróbuje do nich dotrzeć, jakie? Nie wiem, napisz mi to w komentarzu pod wpisem.

  • Kubaszej

    Z ćwiczeniami jest najgorzej :D
    Niby wszystko fajnie, zaczynasz widzieć efekty, a tu nagle 2x coś wypadnie i 2-3 miesiące w plecy … Sam tak miałem w tym roku (od czerwca do sierpnia przerwa), a kiedy się ponownie wziąłem dostałem info o operacji kolana, więc kolejne pół roku w plecy…
    I JAK TU SIĘ NIE WKURZAĆ?! :D

    • Kwiatek

      No właśnie a plecy same się nie zrobiooooooo :D

  • Magda

    Hymm…
    1. Wykupię karnet na siłownię i będę chodzić tam min. 3 razy tygodniowo (czas na realizację-do 11 października)
    2. Nie będę malować się przez tydzień (od 1.10.2013 – 7.10.2013)
    3. Pojadę wreszcie do Torunia (bliżej wakacji)
    4. Pójdę na prawo jazdy i zdam za pierwszym razem

  • Janusz

    1. Pójdę za chwilę zrobić sobie śniadanie.

    • Kwiatek

      jeszcze nie wróciłeś?

  • Natalia

    1. Będę regularnie biegać bez względu na zobowiązania zawodowe, co drugi dzień lub codziennie.
    2. Będę utrzymywać harmonię, ład w swoich rzeczach.
    3. Będę więcej czytać książek (w tej chwili jest to niemała „strata” czasu, ale ciągle czuję niedosyt).
    4. Będę oddzielać życie prywatne od zawodowego.

    p.s. jaki masz pomysł na tatuaż?

    • Kwiatek

      Jeśli chodzi o tatuaż to osobisty napis na klatce piersiowej albo coś wzdłuż kręgosłupa.

      • Natalia

        Rozumiem już formę.
        Osobiście polecam – ja spełniłam swoje marzenie „tatuażowe” (póki co częściowo) i podniosło mnie to na duchu.

  • Marta Zbrożek

    możemy ćwiczyć razem, bo tak sobie obiecuje, zaczynam i dupa blada, a tatuaż też chcę kolejny a pierwszy poprawić (tak, tyle rzeczy do zrobienia!)

  • Nitka

    Te spisane postanowienia to super rzecz. Z dwa miesiące temu znalazłam swoją „Listę życia” sprzed kilku lat i okazało się, że większość z tego co tam było zrealizowałam, albo jestem w trakcie realizacji :)