Lifestyle

Popkulturowe symbole świąt

Written by Adrian Kwiatkowski

Za oknem szaleje Ksawery, wieje tak, że łby chcą się pourywać, do tego na przemian deszcz ze śniegiem, pogoda na loda chciałoby się powiedzieć. Jednak skoro śnieg, skoro mikołajki czyli przedbiegi przed świętami to postanowiłem napisać dzisiaj drugi tekst i ten o Edzi Górniak potraktować jako ciekawostkę.

Mikołajki to rozgrzewka przed świętami, pierwsze prezenty, choinki i ozdoby w prawie wszystkich sklepach, chyba wszyscy to znają prawda? Jednak porozmawiajmy o samym Bożym Narodzeniu, z czym Ci się ono kojarzy? Wigilia, podarunki, drzewko, spotkanie rodzinne? Zgadza się, wszystko to poprawne odpowiedzi, jednak popkultura zafundowała nam rzeczy, do których się przyzwyczailiśmy a ze świętami specjalnie dużo nie mają wspólnego. Ja jednak bez kilku takich elementów nie potrafię sobie wyobrazić świąt, inne są i mocno walczą o swoją pozycje, o to moja lista.

1. Coca-Cola

Ten koncern ma dwie rzeczy, które robią mi święta, pierwsza to oczywiście Św. Mikołaj w czerwonym płaszczu. Nie od zawsze tak go widziano, dopiero w 1930r Coca-Cola za sprawą swojej reklamy rozpowszechniła ten wizerunek na cały świat.

Drugą rzeczą jest ich reklama z ciężarówkami, wraz ze sławnymi słowami w tle "coraz bliżej święta".  O ile ich nowy spot reklamowy jest równie genialny to jeśli nie puszczą tej reklamy w telewizji to walę focha i zaczynam kupować Pepsi. Tak więc #cocacola nie spieprz tego.

2. Kevin

Czy wyobraża sobie ktoś okres przedświąteczny bez Kevina? Leciał ostatnio w TV i szczerze mówiąc mam nadzieję, że ta tandeta poleci w święta albo kilka dni przed. Nie pytajcie mnie dlaczego, po prostu Sam w domu był odkąd pamiętam i niech już zostanie.

3. Last Christmas

Tekst tego kawałka nijak się ma do atmosfery świątecznej ale jest on ściśle związany ze świętami w Polsce. Prawdopodobnie wynika to z tego, że połowa osób nawet nie słucha słów a jedyną rzeczą, która do nich dociera to "Last Christmas".

last kristmas

4. Dziwne teleturnieje

W święta bądź w okresie ściśle przedświątecznym wszystkie teleturnieje mają specjalne odcinki, tzw. wydania świąteczne. Nie doczekałem się jeszcze np Familiady a w niej Renifery kontra Elfy. Tak czy siak oglądam czasem.

5. Dziwne składanki z kolędami

Takim symbolem kojarzącym się ze świętami jest nagły wypływ składanek z kolędami i jakimiś świątecznymi pomrukami, które wykonują polskie gwiazdy (najczęściej te, których blask przeminął już dawno temu). Osobiście nie lubię, nie kupuję, omijam z daleka ale jednak jest to forma, która pojawia się co roku i na pewno ze świętami kojarzyć się będzie.

6. Wojna o karpia

W tym roku prawdopodobnie znowu rozpęta się wojna o to jak zabić humanitarnie karpia, czy go udusić, czy mu wywalić młotkiem w łeb a może dać mu buzi i zastąpić go mrożoną kostką z mintaja? Głupie to i debilne ale tak jest co roku, niech już zostanie.

Tak wygląda podstawowa lista rzeczy, która kojarzy mi się ze świętami. Mógłbym dodać do niej zakupowy szał, ludzi biegających w panice po sklepach za prezentami ale po ostatniej premierze #PS4, którą widziałem na własne oczy zmieniłem podejście do tego zjawiska, ludzie są po prostu dziwni i tak lubią. Pewnie moja lista będzie podobna do Twojej, prawda?

PS Serio wieje w nocy, zaraz mi kabel od internetu urwie…

 

  • Jezus… mi się karpie kojarzą z czasami kiedy pracowałam ‚na kasie’. Ludzie hurtowo kupowali, bo tanio i te żywe karpie skakały mi po kasie, spadały z niej, wpadały pod krzesło. Zdecydowanie mam traumę i na pewno przed świętami przyśni mi się wózek sklepowy pełen skaczących ryb. Wrr…

  • Fajny post! Z filmów kojarzy mi się ze świętami też „To właśnie miłość”. Chyba co roku w Wigilię można go zobaczyć na TVNie 🙂

    • faktycznie, coś go kojarzę po przypomnieniu sobie na YT

  • Anita Ograbek

    Mi święta kojarzą się z zapachem cynamonu. Cynamonowej herbaty. Jak czuję ten zapach, to wiem, ze robi się chłodno i zaraz święta. No i nie było by świąt bez światełek. Na ulicach, w witrynach sklepów, u mnie w pokoju. Światełka są takie magiczne *____*

  • Najgorzej. Oglądałam już kevina w tym roku. Ale w wigilię i tak obowiązkowo! 🙂