Lifestyle

Motywacja do działania

Studia, sesja, nauka
Written by Adrian Kwiatkowski

Czasami nikomu z nas nic się nie chcę, tak jak ja mam za 8h egzamin a mam takiego lenia, że nie zrobiłem w tym kierunku dosłownie nic. Po prostu nie chce mi się, wszystko dookoła jest ciekawsze niż ta chemia. Jest jakiś uniwersalny by to zmienić?

No właśnie zacząłem się zastanawiać nad postawionym wyżej pytaniem. Próbowałem wielu rzeczy, od filmów motywacyjnych, tekstów, muzyki sprzyjającej i co? Gówno. Nic, zero, jak mi się nie chciało tak mi się nie chcę. Żaden ze znanych mi i dostępnych sposobów nie działa. Jedyne co motywuje do działania w obecnych czasach to jakaś wyższa idea bądź pieniądze, po ostatniej potyczce z egzaminem nie mam wyższej idei no jak Ci za 0.25pkt nie zaliczają egzaminu to myślisz idź Pan w chuj. Jedynym słusznym wyjściem jest samodyscyplina, której mi po prostu brak ostatnio w tej kwestii mojego życia. Żadne pierdolenie nad uchem, że to Twoja przyszłość, że tak trzeba czy cokolwiek innego nic nie pomoże jak samodzielnie sobie tego nie uświadomimy. Gdzieś po cichu liczę, że pisząc to wszystko dotrze do mnie, że wypadałoby cokolwiek zrobić. Skoro piszę na własnym blogu, że jestem leser to coś w tym musi być i szczerze mówiąc powoli dociera do mnie, że powoli trzeba zakończyć wszystko inne i zapierdalać do notatek.

Szczerze mówiąc nie warto marnować czasu na filmy motywacyjne, sprawdzają się chyba tylko w przypadku treningów sportowych, wszelkie inne twory obrazujące przykładowo, że ciężką pracą zawsze osiągniesz sukces są kłamstwem. Przynajmniej w naszych polskich realiach, tutaj nawet największy sukces może być rozkurwiony w 3s przez chore przepisy panujące w tym kraju albo przez jakiegoś zawistnego kretyna. W takim razie ja idę przekopywać notatki abym sam dla siebie nie stał się kretynem.