Lifestyle

Męskość upada

Written by Adrian Kwiatkowski

Jest niedziela dlatego postawiłem dzisiaj na wpis refleksyjny. Poruszę temat oczywisty, z którym spotykam się na co dzień, zresztą Ty również, wystarczy wyjść na ulicę i się rozejrzeć.

źródło: http://www.sxc.hu/profile/Genkaku

źródło: http://www.sxc.hu/profile/Genkaku

Mężczyzna to uosobienie siły, pewności siebie i opanowania, tak było przynajmniej kiedyś. Dłonie twarde i zniszczone od ciężkiej pracy, twarz z mocnymi rysami, nieugięte spojrzenie i przede wszystkim osobowość, która staje się fundamentem dla całej rodziny. Tak było w przeszłości, przyszłość kroi się nam w iście metroseksualną wizję. Pomalowane paznokcie, obcisłe rurki na dupie, makijaż na twarzy, wrodzony wstręt do jakiegokolwiek wysiłku fizycznego a na sam koniec dobrowolne oddawanie całej mocy decyzyjnej kobietom.

Mężczyzna coraz szybciej traci atrybuty, które niegdyś były jego symbolem. Zarost zastąpiony jest idealnie gładką skórą pozbawioną jakiejkolwiek krostki. Zamiast chociażby przeciętnie rozbudowanej muskulatury mamy chuderlaka, który nie jest w stanie ponieść do domu swoich zakupów, które zresztą zawierają same kolorowe ubrania i masę kremów, próżno w nich szukać sprzętu do ćwiczeń. Nawet alkohol przestał być męski, taki Jack Daniels, niegdyś symbol męstwa a teraz znak szpanu, odnajdujemy go nie tylko na butelkach ale i naklejkach czy koszulkach.

whisky

Prawdziwi mężczyźni giną, nikną w tłumie hipsterów. Ci drudzy prowadzą ekspansję umysłową, która z małych chłopców tworzy kolejną generację, kolejne pokolenie facetów, którzy nie pozwalają swoim jajom oddychać gdyż mają za ciasne spodnie. Zamiast rozmawiać o samochodach i kłócić się, która drużyna jest lepsza zastanawiają się czy do ich zielonych spodni będą pasowały tamte trzewiczki i pasek leżący na półce obok. Wyjście z domu równoznaczne jest z kilkugodzinnym okupowaniem łazienki, zakładaniem na siebie ubrań, na których marka jest wywalona na pierwszym planie.

zdjęcie: http://www.sxc.hu/profile/redvisualg

zdjęcie: http://www.sxc.hu/profile/redvisualg

Ci mężczyźni mówią, że są heteroseksualni więc skąd u nich ta chęć promowania się homolansem? Zniewieściałość faceta XXI w to nie tylko wygląd i strach przed ubrudzeniem się smarem, przeniosło się to nawet na jedzenie, teraz wszyscy to wegetarianie, zamiast słuchać normalnej muzyki rzucają się na jakąś offową alternatywę, indie ew jakieś leśne odgłosy. Wszystko po to by dla pozorów (a nie potrzeby) odpalić marihuanę, popatrzeć na obrazki wszechświata, abstrakcyjne dzieła sztuki typu czarna kropka na białym płótnie.

Słabo mi się widzi to wszystko, dodatkowo te gogusie pedalą resztki męskich bastionów np. bojówki moro, wcześniej wspomniany alkohol czy kobiety. Tak drogie Panie, fala tych ludzi was zalewa i coraz większą uwagę zwracacie na to czy facet ma ułożone dobrze włoski, odpowiednio dopasowane kolorystycznie ubrania a nie na to czy będzie w stanie Cię obronić gdy inny zechce Cię skrzywdzić.

Niestety mężczyzna niewzruszony oraz twardy niczym połączenie Hulka i Wolverina znika, sam sobie ucina jajca po to by stać się miękką i kolorową papką z domieszką modowego gówna. Miękkie faje, robiąc z siebie takie niedojdy stajecie się naprawdę szarzy, ciało można zmienić, wytrenować ale charakteru wam nikt nie odda, cipy.

  • Marek

    Rzadko się z czymś zgadzam w 100% ale tym razem sam bym lepiej tego nie ujął.

    • Kwiatek

      Miło mi to słyszeć.

  • haski

    Kiedyś za meskiego uchodził facet który podżynał wrogom gardła, gwalcil bezbronne kobiety i plądrował wioski… Zmieniaja sie czasy, zmieniają sie i pewne rzeczy. To ze ktos maluje sobie paznokietki nie oznacza ze jest pozbawiony testosteronu, tylko ze ma inny, domyślnie ‚zjebany’, gust … a cioty znajda sie w kazdym czasie …

    takie jest moje zdanie, pozdrawiam

    • Kwiatek

      Czyli uważasz, że chuderlak bez charakteru w kolorowych ubrankach i zerówkach jest po prostu uosobieniem męskości XXI w?

  • Grzesiek

    @haski

    „To ze ktos maluje sobie paznokietki nie oznacza ze jest pozbawiony testosteronu”

    Sorry, ale moim taka osoba nie ma prawa bytu. Pójdź w przyszłość, masz syna, który tak się zachowuje, postępuje itp itd. Byłbyś z niego dumny, z tego, że wychowałeś go na dobrego, porządnego faceta ? Wątpię.

    A teraz moje zdanie. Autorze, napisałeś niestety prawdę, teraz prawie na każdym kroku można zauważyć coraz więcej „męskich” chłopów. Można powiedzieć „takie czasy” ale nie w tym rzecz. Świat upada, trzeba szukać sobie innego miejsca w wszechświecie.

  • Nie wiem w jakim świecie i otoczeniu żyjesz, ale widzę że masz homofobiczne zapędy. Brak zarostu, makijaż? Metroseksualność nie jest żadną nowością, teraz tylko mamy społeczne przyzwolenie na jej okazywanie. Widzisz Ty wolisz brudzić się smarem, kto inny woli nosić czystą dopasowaną do siebie odzież i lansować się na mieście. Nie ma nic złego, niestosownego, ani tym bardziej gejowskiego w tym że facet chce być dobrze ubrany. Mamy wolność, role społeczne się zacierają – kobiety przejmują niektóre role i cechy mężczyzn bo mogą, a faceci przejmują damskie zwyczaje. Bo też mogą. Minęły czasy zarośniętych, śmierdzących facetów-robotników i zarobionych domem i dziećmi kobiet-kur domowych. Poza tym – jest takie powiedzenie: im bardziej facet podkreśla swoją męskość, tym większy ma z tym kompleks.

    • Kwiatek

      Odsyłam Cię do ostatniego zdania w tekście:

      Miękkie faje, robiąc z siebie takie niedojdy stajecie się naprawdę szarzy, ciało można zmienić, wytrenować ale charakteru wam nikt nie odda, cipy.

      • Bart

        „Mamy wolność, role społeczne się zacierają – kobiety przejmują niektóre role i cechy mężczyzn bo mogą, a faceci przejmują damskie zwyczaje.”

        O kurwa…. jeden z powodów dla których jestem Korwinistą…

  • Kermit83

    „Pan” Łukasz w 100% potwierdził wszystkie tezy zawarte w powyzszym tekscie…
    Pozdrawiam Kwiatek

  • Papa

    Stary, dobrze napisane, pozdr

  • kejt

    Najważniejsze, żeby facet był męski. Ale umówmy się, że zarost o tym nie świadczy. Dla mnie właśnie facet, który inwestuje w siebie, ten który o siebie dba nie traci na męskości, a wrecz przeciwnie zyskuje ją. Co jak co, ale facet ogolony i pachnący to jest to, a że niektórzy właśnie się zatrzymali w epoce kamienia łupanego i tego nie rozumieją, to pewnie Ci sami, od których odsuwam się w autobusie w ciepłe dni :). „Prawdziwi faceci”, czy naprawdę nie widzicie jak to wygląda z boku? chyba inwestycja w antyperspirant i golarkę to nie jest jakiś dramat.. dla tych co lubią poszaleć polecam elektryczną golarkę, na dwa lata będzie spokój (jak będzie jakaś lepsza ,philips czy coś a nie chiński badziew). No a to, że faceci interesuja się modą to chyba dobrze, przynajmniej większe prawdopodobieństwo ze nie uraczymy na ulicy faceta w skarpetach do sandałów

    • Kwiatek

      Tutaj nie rozchodzi się o antyperspirant czy golarkę. Przeczytaj to jeszcze raz.

  • Słusznie, słusznie. W Warszawie tego prawdziwe zatrzęsienie (z podpalaną tęczą na czele :). Całe szczęście Wrocław jeszcze trzyma fason…

  • Sławek

    zgodzę się z tym, aczkolwiek mam troche inne wartości niż Ty, w sensie wole kierować się sercem i uważam że ludzie są dobrzy, niż obcinać każdeo spode łba i być twardy jak stal. Nie mówie bo czasami po prostu trzeba komus przyjebać i nie ma innego wyjścia. chyba dostałem troche wrażliwości od matki hehe. Ale nie pozwole sobie ubrać różowych t-shirtów i ogolić mojego zarostu na klacie i twarzy, i nie pojmuje tych pseudofacetów.. to co sie ostatnio dzieje na prawdę przeraża.. większość dzieczyn które znam jest bardziej męskich niż te baby z fiutkami.

    • Kwiatek

      Lada moment zamiast pytać się kumpla czy ma w domu szlifierkę kątową będę musiał to pytanie zadać koleżance.

      • Sławek

        hahaha, rozjebałeś mnie.. ale w sumie to nie wiem czy to takie smieszne.. -.- pozdrawiam

        • Kwiatek

          tak to będzie wyglądało w dużych miastach 🙂

  • Świetnie ujęte, nieco brutalne, ale niestety prawdziwe. Ale trzeba też tutaj przytoczyć drugą stronę medalu, czyli te wszystkie „pokemony”, które szaleją za gościami z rurkami na dupie. To też nie wróży dobrze 🙂

  • Nitka

    Co tu dużo mówić- zgadzam się w pełni z każdym zdaniem. „Czasy się zmieniają, a my zmieniamy się wraz z nimi”- to niestety prawda. Ja mam czasami wrażenie, że utknęłam w innej epoce. Męskość stała się pojęciem relatywnym i ta będąca obecnie „na topie” w ogóle do mnie nie przemawia… Jak nie dres, to hipster. I gdzie tu szukać prawdziwego faceta?