Lifestyle

Męskie kiełkowanie

Nie mieliście nigdy wrażenia, że szukacie miodu w dupie a to co najważniejsze jest na wyciągnięcie ręki tylko nie do końca potrafimy to dostrzec?

Ja właśnie tak mam. Często szukam czegoś nad wyraz doskonałego, jakiegoś wyobrażenia, które być może nie istnieje bądź nie jest aktualnie osiągalne. Przez to wszystko nie mogę dostrzec czasem rzeczy oczywistych, które będą dla mnie równie dobre a jeśli nie lepsze niż jakieś wyimaginowane wyobrażenia na pewne tematy w danej chwili.

Nie chodzi tutaj o byty materialne, bo to rzeczy nabyte, raz są a za chwilę ich nie ma. Zdecydowanie dużo bardziej problematyczne są sprawy emocjonalne. Sex, pieniądze, każdy się tym jara tylko w tym wszystkim jest mały haczyk. Wszystko to w zbyt dużych ilościach sprowadza na dno, uzależnienie się od kawalerskiego trybu życia jest bezowocne i bezsensowne. Dlaczego? Brak nam jakiegokolwiek konkretnego pomysłu na życie. Jaki pomysł co ja bredzę? Wszystko jest proste i oczywiste, o czym myśli typ faceta kawaler-imprezowicz? Byle zaruchać i się najebać. Cały pomysł na życie. Oczywiście nie można tak uogólniać ale ja przyjmę w tym wpisie ten pogląd.

Co natomiast z naprawdę zakochanymi facetami, jakie oni mają priorytety? Prawdziwie zakochany facet jest odpowiedzialny, nie mam tu na myśli tylko odpowiedzialności za siebie ale też (może przede wszystkim) tę za drugą osobę. Wydaje mi się też, że to właśnie wtedy dojrzewamy, uczymy się pewnych rzeczy i dorastamy do nich. Związek przecież nie musi oznaczać nudy i monotonności, może być równie spontaniczny i zaskakujący jak wcześniejsze życie. Co prawda pewne rzeczy trzeba zaplanować ale to jest zdecydowanie pozytywna strona związku.

Więc może czas wykiełkować po 3 letnim wegetowaniu jako kawaler?