Lifestyle

Fenomen Spotted:

Written by Adrian Kwiatkowski

Znacie te profile na facebooku Spotted:CośTam? Ostatnimi czasy zyskało to ogromną popularność. Idea polega (chyba) na tym, że jeśli zobaczysz kogoś interesującego w jakimś miejscu to możesz na takiej stronie umieścić coś w rodzaju ogłoszenia, że przesyłasz pozdrowienia czy inną treść dotyczącą tej osoby i miejsca, w którym ją ujrzałeś.

Nie będę tutaj ukrywał, że sam używam spotted a dokładniej Spotted: MPK Łódź. Często czytam co osoby podróżujące łódzkimi środkami transportu mają do powiedzenia, trafiają się czasem perełki takie jak ta:

źródło: Spotted: MPK Łódź

źródło: Spotted: MPK Łódź

Z drugiej strony mamy tam setkę iście desperackich wpisów, że koleś widział dziewczynę, zakochał się ale nie podszedł i teraz czeka na kontakt. Te wiadomości staram się ignorować, bo po pierwsze jak można w 3 sekundy stwierdzić, że to ta jedyna a dwa jeśli jakimś cudem ktoś tak uznał to dlaczego nie podszedł i nie zagadał? Ja podchodziłem by po prostu porozmawiać, więc najwidoczniej da się.

Wachlarz informacji jakie tam czytamy wiec jest dość wąski ale nie nazwałbym tego ograniczonym. Zdążyłem wywnioskować już, że w tych tramwajach można znaleźć telefony, torby, portfele i plecaki, istny raj dla rabusia. Zastanawiam się jakim cudem można zapomnieć wziąć telefonu za grubą monetę z autobusu? Cała idea tych stron bardzo mi się podoba, sam byłem bohaterem pewnego ogłoszenia tego typu i odezwałem się do szukającej mnie dziewczyny, swoją drogą strasznie miła i inteligentna kobieta.

To wszystko działa trochę jak internetowa integracja ludzi z miejsc rzeczywistych, nigdy nie wiesz czy szukana osoba przeczyta ogłoszenie, które zamieścisz, zastanawiasz się nad tym czy odezwie się do Ciebie. Uczucie takie samo jak czekanie na Mikołaja w wieku 5 lat, nie masz okazji go zazwyczaj zobaczyć ale jeśli zostawi po sobie ślad w formie prezentu to ogarnia Cię szaleńcza radość.

Używasz spotted?

  • dirty_fork

    W celach rozrywkowych, owszem. Niektóre wpisy potrafią być w cholerę zabawne. Szczególnie taki spotted: czarnobyl – pozostawia spore pole do popisu ludziom z wyobraźnią. Po za tym jeszcze jest to źródło dość przydatnych informacji dotyczących samego przewoźnika – wzmianki o wypadku/awarii/ważnych zmianach/niezwykłych sytuacjach. Ogólnie pod względem samej idei jak i rzeczywistego funkcjonowania – dobra rzecz.

    • Ten co powiedział

      spotted: czarnobyl? już sprawdzam i uruchamiam szyderę.