Lifestyle

300: Początek Imperium

Written by Adrian Kwiatkowski

Na początku był blask żelaznej zbroi, pot spływający po męskich muskularnych ciałach, kochające kobiety i radosne dzieci. Potem przyszła ona, ciemnowłosa, pozornie niewinna a jednak przerażająca, jedni zwą ją przeznaczeniem a inni śmiercią.  Czy błyszcząca stal, siła ludzkich mięśni i desperacja są w stanie ją przezwyciężyć?

sparta

Chciałbym właśnie z takim nastawieniem udać się dzisiaj do kina. Pojechałem ale nie wiedziałem na co, do wyboru był nowy Kapitan Ameryka oraz 300: Początek Imperium. Pierwszy w 3D a drugi zwykły, wybór okazał się oczywisty gdy moją siostrę zaczęła boleć głowa, na trójwymiar nie poszliśmy. Czy to była dobra decyzja? Nie mam zielonego pojęcia, nie widziałem Kapitana, za to zobaczyłem historię silnych mężczyzn, gotowych zginąć za wolność i 2 kobiety, które miały wszystko.

300: Początek Imperium to kontynuacja filmu, który większość z was kojarzy z jednej kwestii: „this is sparta!”. Nie ukrywam, że obawiałem się strasznie tego co zobaczę na ekranie, pierwsza część bardzo mi się podobała i nie chciałem się zawieść. Jednak z sequelami jest zazwyczaj tak, że są słabe. Czy tak było i tym razem?

300: RISE OF AN EMPIRE

W filmie poznajemy całą historię konfliktu między Grekami a Persami, kluczową postacią jest Temistokles, który w tym obrazie filmowym jest równie ważny jak Leonidas w pierwszej części. Ten drugi zresztą też się pojawia w swego rodzaju migawkach. Autorzy uraczyli nas też historią narodzin Kserksesa, króla który nazwał się bogiem, władcę Persów. Wszystko jest pokazane w dość ciekawy sposób, dzieje się dość sporo ale nie ma w tym wszystkim bałaganu. Co więcej osoby, które nie obejrzały pierwszej części nie będą czuły się zagubione. Reżyser zadbał o to aby historię poprzedniego filmu krótko streścić w fabule. Oczywiście nie zabrakło dynamicznych scen walk, ogromnej ilości krwi i czasami przerysowanych i heroicznych starć. Nie można też nie wspomnieć o postaci Artemizji, która jest dość ciekawym bohaterem, nawet nie wiem czy nie najciekawszym. Nie ze względu na fajne cycki, tylko na cały życiorys, który nam zaserwowano.

artemizja

Gra aktorów? Porównując to z np. Paranormal Activity była wręcz oscarowa. Chociaż nie wiem czy nie bardziej zwróciłem uwagę na nakład pracy, jaki trzeba było włożyć w rzeźbienie sylwetek, które były na ekranie. Wiem, że dziwnie to zabrzmi ale gdyby zabrakło tego jednego elementu, gdyby z mieczami i tarczami na ekranie latały grubasy, chudzielcy albo przeciętnie zbudowani mężczyźni to wszystko wyglądałoby na przerysowaną i kiczowatą historię. Na pochwały zasługuje również ścieżka dźwiękowa, którą zresztą mam zamiar sobie kupić gdy tylko będzie to możliwe. Strasznie wkręciłem się w ten soundtrack

Film okazał się bardzo dobry, nie wiedzieliśmy na co się piszemy, po cichu liczyłem, że podoła, że nie wyjdę i nie będę mówił do siebie „kurwa, kurwa, kurwa, zjebali dobrą historię”. Kino opuszczałem bardzo zadowolony, nawet nie było irytujących mnie pawianów, którzy siorbaliby albo szeleścili torebkami w trakcie seansu – trafiłem wręcz idealnie. Reasumując, autorzy filmu dali radę, pociągnęli historię dalej, w tym samym walecznym stylu. Oczywiście zdarzyło się kilka dziwnych momentów, chwil gdzie pomyślałem „no dobra teraz to przesadzili” ale całość oceniłbym bardzo pozytywnie.

Dlatego jeśli myślicie o wyjściu do kina, spodobała się wam pierwsza część 300 to spokojnie możecie wybrać się na ten film. Jeśli nie widzieliście protoplasty to nic nie szkodzi, wszystko ogarniecie w trakcie tego seansu. Wartka akcja i rozlew krwi gwarantowane. Cycki też są jakby ktoś był ciekawy. Dzieje się dużo ale dostajemy wszystko w odpowiednich dawkach. Jaka ocena? W skali 0-10 daje mocne 8.

Poza tym mam wrażenie, że na tej części się to nie skończy. No i ten film ma jeden ogromny minus, trwa tylko niepełne 2 godziny. Gdybyś nie miał czasu na film to zajrzyj tutaj, zorganizujemy Ci go.

  • Widziałam i choć nie jarają mnie takie filmy, to ten zdecydowanie mi się spodobał ;)

    • najważniejsze, że nie zmarnowali tego co było po pierwszej części.

  • O Boże… i znowu cycki… a goli faceci są? Głupie pytanie.
    A po za tym jedynka mi się podobała, może kiedyś obejrzę też tą część :)