Sobota, godzina 23:57, zaczynam pisać nowy tekst na bloga. Jest mi trochę głupio, ponieważ obiecałem publikacje nowego artykułu w czwartek, ale stwierdziłem, że ten jeden, ten konkretny może jeszcze chwilę poczekać i dojrzeć. Dlatego postanowiłem wypuścić coś, co lubią wszyscy, czyli wejście w czyjeś życie, konkretnie w moje.

Przed wami trzeci już tekst, w którym dowiecie się być może dziwnych rzeczy na mój temat. Zanim jednak go przeczytajcie to poznajcie proszę dwa pierwsze, kto wie, może kropki zaczną się łączyć?

Skoro już wiecie, że mam córkę, ale nigdy nie dowiecie się z bloga jak wygląda lub jak jej na imię, skoro wiecie, że z mojej prawniczej kariery wyszło gówno to jesteście gotowi na kolejną porcje newsów na mój temat. Smacznego.

Nienawidzę, gdy…
ktoś nazywa rodziców „starymi”. Dla mnie to przejaw totalnego braku szacunku.

Byłem kiedyś w telewizji
Nie chodzi tutaj i wizytę na widowni „Rozmów w toku”, bo to mi się nie przydarzyło. Kiedyś, napisał do mnie maila dyrektor jednej z wiodących obecnie stacji telewizyjnych i zaprosił na rozmowę. Chodziło o pracę, jaką? Tego może dowiecie się następnym razem. Zdradzę tylko, że nic z tego nie wyszło, byłem zbyt niedoświadczony i głupi by to ogarnąć.

Blog dał mi pracę
Prawie dosłownie mi ją dał. To dzięki blogowi nauczyłem się wielu rzeczy, które wykorzystałem na swojej ścieżce zawodowej. Wypada w tym miejscu podziękować wam, że tutaj zaglądacie. Bez was by się nie udało.

#Selfie?
Jasne, mam ich sporo na Instagramie, lubicie je. Zanim jednak jakiekolwiek opublikuję to muszę ich nastrzelać ze 100. Na większości wyglądam jak szorstki debil, szczególnie, kiedy się uśmiecham.

Nie zgadzam się z większością blogerów w Polsce
Konkretnie chodzi o ich „lekcje” na temat blogowania. Spora część z nich to dinozaury, które pojawiły się, gdy nie było prawie nikogo. Właściwie to udało im się zaistnieć w dużej mierze, dlatego że nie mieli, z kim konkurować.  #TrueStory

Moim najsmutniejszym widokiem w tym roku…
był rodzic zastawiający w lombardzie rower dziecka.

Zdarzyło mi się kilka razy płakać
Tak, to prawda. Jeśli ktoś nigdy nie uronił łzy to nie jest człowiekiem.

Jak dorosnę…
to chciałbym być jak Optimus Prime. Po prostu chciałbym być Transformerem, lubię je. No dobra, mógłbym być jeszcze Jackiem Sparrowem.

Wakacje?
Góry > morze, tyle w temacie.

Lubię spontanicznie wydać trochę kasy
Tylko i wyłącznie na moje dziecko, wobec samego siebie jestem raczej sknerą. Spodnie kupuję jak pojawi się na nich dziura.

Subskrybuję Spotify…
dlatego, że zapomniałem wyłączyć subskrypcję i tak już zostało.

Miewam humorki
To ten męski okres, o którym można było ostatnio przeczytać.

Nie lubię mango
Ten owoc mnie po prostu wkurwia, jest nijaki.

Zawsze sprawdzam…
czy oby na pewno zamknąłem samochód. To chyba nerwica natręctw, chyba tak. Napisałem to? Och, tak, rzeczywiście.

Guma balonowa
Nie wiem do czego służy, mówiąc wprost jakoś nie nauczyłem się robić z niej balonów. Różne rzeczy robiłem w dzieciństwie, np. rzucałem kasztanami w samochody, ale to mnie ominęło jakoś.

Skoro udało Ci się tutaj dotrzeć to brawo. Wiesz coraz więcej na mój temat, można powiedzieć, że jesteśmy internetowymi przyjaciółmi. Mam nadzieję, że ta wiedza nie sprawi, że przestaniesz tutaj zaglądać. Liczę, iż będzie wręcz przeciwnie.

Jeśli chcesz być jeszcze bliżej mnie i społeczności bloga to zajrzyj koniecznie do mojej grupy https://www.facebook.com/groups/babelkilysego/, polub mój fanpage: https://www.facebook.com/powiedzialempl/ lub wbijaj na Instagrama: https://www.instagram.com/lysyzbloga/