Komentarz

Jak zachowywać się w XXI w?

Written by Adrian Kwiatkowski

Dzisiejszy wpis jest odpowiedzią na vloga innego blogera, do którego od czasu do czasu zaglądam. Nie pił on nic do mnie, nawet nie wiem czy kojarzy powiedzialem.pl ale zadał tam pewne pytanie, na które warto trochę szerzej odpowiedzieć.

Pewnie część z was, jeśli nie większość kojarzy SA Wardęga, gościa który zasłynął w byciu Warszawskim Supermanem czy trenerem stołecznej policji, jakiś czas temu wrzucił on do sieci nowy filmik, w którym przebrał się za Boobsmana i obmacywał cycki kobiet.

Nie on pierwszy wymyślił akcję z macaniem, prekursorem był chyba pewien Rosjanin, który wymyślił sobie, że dotknie 1000 par kobiecych piersi. Wardęga dodał tylko do tła 'misję', która miała być swego rodzaju usprawiedliwieniem jego działań, przynajmniej ja to tak odbieram. Tak czy siak, wyszło show, podobne do tego z biegającymi stróżami prawa.

Jednak to nie w tym filmie padło pytanie, do którego chciałbym się odnieść, Grzeczny Chłopiec ze StayFly zapytał "Czy w dzisiejszych czasach w XXIw powinniśmy zachowywać się naturalnie, zgodnie ze swoimi instynktami, poczuciem wewnętrznej nietykalności niezależnie od sytuacji? Czy jednak powinniśmy brać jakąś taryfę ulgową ze względu na to, że jesteśmy nagrywani i ktoś może zobaczyć to video?".

Grzeczny chłopiec w swoim vlogu tłumaczy, czy jak to woli wyjaśnia dlaczego facet, któremu Wardęga zmacał dziewczynę nic z tym właściwie nie zrobił. Argumentacja jest taka, że facet sobie zdał sprawę z tego, że jest to zorganizowana akcja, że może stać się memem bo jak wymierzy lewy bądź prawy prosty, znokautuje znanego w internetach człowieka to pojawi się na wykopach, sadisticach, kwejkach. Mniej więcej podobne argumenty są wytaczane jeśli chodzi o kobiety, które sobie pozwoliły na zmacanie, w sumie zwisa mi to, bądźmy szczerzy, jak są wolne i nie mają nikogo to nie widzę w tym profanacji ciała, podszedł jakiś typ w rajtuzach, dotknął, podziękował i poszedł. Nie żeby to było normalne ale w obecnych czasach nie wydaje się to już takie nadzwyczajne jak niektórzy uważają, podejście do seksualności jest luźniejsze, może nawet zbyt luźne. Chociaż znalazła się na filmie jedna, która wymierzyła Boobsmanowi soczystego puncha w łeb, czyli jest nadzieja.

Wróćmy jednak do tego gościa i samego pytania, które zadał Grzeczny. Jeśli chodzi o faceta i jego brak reakcji to nie mogę sobie wyobrazić, że nagle pomyślał o tym, że znajdzie się na wykopie, demotach czy kwejkach, był zaskoczony i kompletnie nie wiedział jak się zachować, ludzie głupieją dostrzegając kamerę i jakiegoś pajaca w rajtuzach. Nie mniej jednak po chwili powinien się otrząsnąć i co najmniej stanąć między niedoszłym superbohaterem a swoją kobietą. Jeśli chodzi o mnie to nie mam głupiego jasia przed kamerą, na Woodstocku łapała mnie kilkakrotnie i jakoś nie czułem się nieswojo, pewnie dlatego, że piszę bloga i mam parcie na szkło (tak, mam parcie jak cholera, tak to bym nie zapieprzał dzień w dzień przy blogu). Wiadomo, to była inna sytuacja, nikt mi nie macał kobiety (bo jej nie mam) ale po prostu czuje się w miarę naturalnie przed obiektywem, dlatego gdybym był na miejscu tego faceta to pewnie nie wyrwałbym Wardędze wszystkich kończyn, nie załatwił szerszego uśmiechu ale pogniewałbym się i dał dobitnie do zrozumienia, że mi się to do cholery nie podoba. Chociaż nie powinienem tego pisać bo jestem przecież blogerem, czyta mnie społeczeństwo i to nawet spora jego część to i tak powiem wam, że gdyby taki pajac spróbował powtórzyć manewr to mój prawy siadłby na jego twarzy.

To jak z tym zachowywaniem się? Naturalnie czy taryfa ulgowa dla kamery? Wszystko zależne jest od sytuacji, która nas spotyka. W powyższej stawiałbym na opanowaną i rozsądną naturę – przynajmniej początkowo – a w lżejszych sytuacjach można popajacować razem z 'bohaterem' do kamery. Sytuacją patową są akcję typu 'zrób mi loda', którą kiedyś wam prezentowałem na blogu, dla samego pomysłodawcy to ryzyko, trafi psychola to może zobaczyć z bliska jak wygląda korzeń zęba na posadzce. Ogólnie skłaniałbym się jednak ku naturalnej reakcji, która jest powiązana z lekkim dystansem do siebie, na pewne rzeczy można przyzwolić bo to niewinne wygłupy ale są takie jak macanie przy Tobie cycków Twojej kobiety, gdzie przyzwolenie nie wchodzi w grę, chyba że lubisz swingerskie zabawy. Twoje życie, Twój wybór.

  • Jacek

    bynajmniej =/= przynajmniej !

    • Kwiatek

      moja skucha, nie wiem o czym myślałem ale dzięki za zwrócenie uwagi mój Ty rycerzu

  • Krystian

    Dla mnie to że te kobiety dały się z macać to tylko o nich świadczy. Myślę że szanująca się kobieta, dobitnie sama powinna dać mu do zrozumienia, że to trochę… chamske. Co do tego że facet nie zareagował, gdy obmacuje inny gość jego kobietę, to może był w lekkim szoku, albo tak jak mówisz lubi swing :D To jest kontrowersyjny temat Kwiatku! :D Fajnie byłoby poznać twoje spojrzenie na tą.. dewiację? ;)

    • Kwiatek

      Co myślę o swingersach?

      • Krystian

        Taak, ogólnie ta tematyka, wymiana partnerów, rogaczenie i tego typu gówna. Chory i kontrowersyjny temat, może zrobi poruszenie.

        • Kwiatek

          Poruszenie na blogu jest już niemałe bo dziennie wpada tutaj 1000 i więcej osób ale temat warty uwagi, zajmę się tym.

  • Di

    Zgadzam się w 100 %. Może jestem zbyt feministyczna czy whateva, ale jak ktoś śmie macać mi publicznie biust w ramach vloga? Gdyby to była jeszcze taka akcja, że kobiety same mogą podejść do showmena i dać się zbadać dobrowolnie, to ja rozumiem. Gdyby to był jakiś Przemek Saleta (ten ów z innej kampanii) tym bardziej. Ale jakby nie był przystojny czy hispterski ten cholerny vloger, to dla mnie wciąż jest oblechem. Nie lubię takich życiowych cyników, co to podchodzą ,,profesjonalnie” bo skupiają się na zrobieniu show z reakcji szarych ludzi. Kiepsko, SAWardega, kiepsko.

  • koka.

    Szczerze bym się zdziwiła, gdyby każdy od razu dawał drugiemu w pysk. Niezdrowo jest też podchodzić tak nerwowo i porywczo do wszystkiego, moim zdaniem. Trochę luzu nikomu nie zaszkodziło raczej. Panowie przed kamerą… może jeszcze nie załapali, co się dzieje? Nie no, na pewno sobie pomyśleli, że to nic strasznego, skoro była tam kamera.

    • Kwiatek

      Właśnie mnie to nie przekonuje, kamera nie może być wytłumaczeniem na wszystko. To tak jakbym ja wziął kamerę i chodził po mieście klepać tyłki dziewczyn mówiąc przy tym, że sprawdzam tylko jędrność pośladków. Mądre to? Niekoniecznie. Fajne? Tylko dla mnie.

      Nie chodzi też o nerwowe podejście tylko o samcze bronienie swojego ‚terytorium’, mówcie co chcecie, najwyżej zatrzymałem się gdzieś pomiędzy XIX a XX wiekiem

      • Kasia

        A ja się z Tobą Kwiatek zgadzam. Może niekoniecznie powinna wyniknąć z takiej sytuacji bójka, ale odepchnięcie i ostre spojrzenie (czy to kobiety, czy jej mężczyzny) powinno być reakcją na takie zachowanie. Nie wyobrażam sobie, że gdyby spotkało to mnie, uszłoby to mu na sucho, nie mówiąc już o tym, że jeśli stałby obok mój narzeczony… Oj biedaczek.
        Myślę, że brak reakcji ze strony Panów to zdecydowanie nie była przemyślana strategia (demoty, kwejki i inne). Byli po prostu zaskoczeni. Niemniej jednak ich luźne podejście, uśmiechy i kompletny brak reakcji obronnej (choćby po przemyśleniu sprawy) mówiącej „Stary, odejdź albo będziesz pić przez słomkę” było żenujące i po prostu głupie. Jakby mój narzeczony w ogóle nie zareagował, miałby w domu niezłą pogadankę. Tak swoją drogą, rozumiem zaskoczenie tych kobiet – podbiega facet w rajtuzach i mówi, że jest Boobs-man, po czym łapie je za piersi… Ale żeby pozwolić na to drugi raz, zezwalać przez kilkanaście sekund? Obłęd jakiś albo niezaspokojenie. Tego nie da się inaczej wytłumaczyć.

        Koleś miał szczęście, że nie skończył tak:
        http://demotywatory.pl/4172801/Balerinka-zlamie-nos

        Do Jadźka – z ust mi to wyjęłaś.
        Do Piotr – jak dobrze, że są w Internecie (i w ogóle) mądrzy mężczyźni. :)

  • Jadźka

    Prawda jest taka, że trudno jest dziś określić granicę smaku, niestety media się tabloidyzują. Stąd w ogóle takie pomysły na filmiki.
    A co tej konkretnej sytuacji: jeśli koleś podszedłby do dziewczyny i zapytał: „hej, mogę podotykać twój biust?” a ona by się zgodziła, to czemu nie – chcesz pobłaznować z prowadzącym to pobłaznuj. Ale jeżeli ktoś zmacałby moje cycki ot tak, bo kręci filmik to bym po prostu mu zasunęła w ryj bez względu na to czy miałby przy sobie kamerę, mikrofalówkę czy szafkę na buty. To jest naruszenie sfery prywatnej.

  • Magda

    Szczerze mówiąc po przeczytania tego wpisu ale przed obejrzeniem filmiku Boobsmana myślałam, że jego akcja będzie ograniczała się wyłącznie do podbiegnięcia do kobiety, złapania ją za biust i szybkiej ucieczki. Jednak z tego co widzę macanie jest konkretne! I osobiście dziwie się tym, które dały się tak potraktować. Ogólnie zawsze wydawało mi się, że rekacja na tego typu zachowanie powinna polegać na odepchnięciu delikwenta-a tu szok!Było inaczej! Ja prawdopodobnie dałabym wyraz mojej niechęci do tego typu akcji – nie wiem czy wymierzyłabym mu cios(trudno mi się postawić w tej sytuacji) ale na pewno zareagowałbym w jakiś sposób. Chyba najbardziej zdenerwowałoby mnie to, że robi to nie pytając mnie o zgodę w uczestniczeniu tej specyficznej akcji-zachował się jak zwykły zboczek. Wcalę nie jestem sztywniarą i często oglądam tego typu śmieczne filmiki i lubię np. jego filmik, w kórym wciela się w rolę trenera policji, jednak w tym przypadku granica dobrego smaku została przekroczona. I troszeczkę wstyd mi za te kobiety i tych mężczyzn, którzy nic nie zrobili. Mam wrażenie, że są ludzie, którzy jak widzią kamerę przestają myśleć!Zakładają, że jak są nagrywani to muszą zachować się tak jak pomysłodawca show tego oczekuje. Świadomość, że zostanie to uwiecznione (na zawsze!) by mnie raczej odstręczała niż zachęcała do brania w tym udziału.

  • Piotr

    A ja bym spokojnie poczekał aż sytuacja się rozwinie. Jeśli moja kobieta dałaby się posmyrać po cyckach przy mnie jakiemuś fajtłapie w rajstopach zamiast wymierzyć mu siarczystego policzka już za samo pytanie, to już tylko świadczy o niej i od razu bym się z taką pożegnał i podziękował kolesiowi, że mi otworzył oczy. Jeśli jednak koleś mimo woli zacząłby ją macać lub choćby dotknął to od razu miałby złamaną szczękę i mogliby to puszczać wszędzie w necie. Nie miałbym nic przeciwko.

  • krzysek

    Sądzę że ten wpis jest beznadziejny ,i kojarzy się z cholernym seksem.Jednak zgodzę się poczesna że telewizja zdebilala i zdziczala

    • Kwiatek

      proponuje przeczytać go ponownie.