Komentarz

Gościu ze skaryfikacją na gębie udowadnia Ci, że masz smutne życie

Written by Adrian Kwiatkowski

Jako ludzie podejmujemy w swoim życiu różne decyzje, również te złe, niektórzy z nieznanych mi do tej pory przyczyn żenią się ze swoją pierwszą dziewczyną – prawdopodobnie dlatego, że im dała – tylko po to, aby za rok się rozwieść. Inni, co jest jeszcze gorsze, kupują Xbox’a zamiast PlayStation – Ci to dopiero są wariaci żyjący na krawędzi. Są też tacy, którzy tatuują sobie penisy na plecach, albo robią sobie skaryfikacje na mordzie, bo ich idol też ma.

Tych ludzi łączy jedna rzecz, mają w dupie opinie innych. Popełniają błędy, uważają, że robią dobrze, mają jakieś idee i są im w pełni oddani. Gdyby nie to, że zazwyczaj są to gówniane światopoglądy, to każdy szary człowiek powinien im zazdrościć oddania sprawie i odwagi, popadającej czasem w skrajną głupotę. Na ten przykład koleś, który zrobił sobie na twarzy skaryfikacje, zresztą identyczną jak Król Albanii, Popek. Małolat nie ma z tym problemu, do tej pory ta fota wisi na jego facebooku, jara się tym, zapewne wbija wielkiego, betonowego drągala w całe społeczeństwo, które z niego szydzi. Wiecie co? Robi dobrze.

Wszyscy dookoła poczuwają się, do oceniania sytuacji, czy gościa, którego notabene nigdy kurwa na oczy nie widzieli. Nagle pół Polski postanowiło stanąć na straży poczucia estetyki, zastanawia się nad tym jaką przyszłość ma ten chłopak i co sobą reprezentuje. No fajnie, fajnie, szkoda, że swoim życiem Ci komentatorzy nie potrafią się zająć. Naprawdę nie widzę tego rozdmuchanego problemu. To ten gość będzie patrzył codziennie w lustro i będzie się tym jarał, lub zerknie za 3 miesiące i powie sobie „ja pierdole, co zrobiłem, ale parszywa morda”.

 Ludzie piszący, o tym, że facet daje zły przykład małolatom powinni dobrze się rozpędzić, i zapieprzyć baranka w ścianę. Kim on jest, żeby ktokolwiek się na nim wzorował? To tak jakby powiedzieć, że gdy już sobie zrobię tatuaż, to połowa moich czytelników zrobi sobie taki sam. Okey, gdyby sobie to jakaś szafiarka sprawiła, to istnieje ryzyko, że rzesza dziewczynek, która jest na poziomie kucyków i jednorożców poleci za nimi i na ulicach pojawi się fala ‘skaryfikejszyn, modyfikejszyn’ z trądzikiem na resztkach skóry. W każdym innym wypadku nie ma faking szans na to, po prostu nie ma.

Marzy mi się dzień, w którym w tym kraju ludzie przestaną wpieprzać się z garbatymi nosami w nieswoje życie. Dobrze wszyscy wiemy, że na ten moment, wszyscy wiedzą wszystko najlepiej, na temat Twojego życia osobistego, sytuacji politycznej w kraju, oraz tego, że nie warto być sobą, lepiej powielać schematy innych, bo to jest modne, sprawdzone i bezpieczne.

Może i ten koleś zachował się jak skończony kretyn, nie przemyślał tego, że jeśli ma dziecko, lub jeśli kiedyś je zrobi, to Pani w przedszkolu wypierdoli go z zebrania, bo jak go ujrzy, to narobi w porty ze strachu. Jednak nie Tobie to oceniać, zajmij się swoim życiem Ty idealny Internauto, wojujący zza szklanego ekranu swojego komputerka. Dlatego pozwolę sobie wyjść z pewną propozycją, wracaj do pługa i nie zgrywaj otwartego umysłu.

  • Edyta Mirek Szołtysik

    Brawo za ten tekst. Sama prawda

    • Ten fragment może zmieniać życie: Inni, co jest jeszcze gorsze, kupują Xbox’a zamiast PlayStation – Ci to dopiero są wariaci żyjący na krawędzi.

  • Społeczeństwo jest owszem powierzchowne i zawsze wie lepiej. Ale lepiej żeby chłopak miał plan na siebie, bo to samo społeczeństwo za kilka lat może nie przyjąć go do żadnej pracy ze względu na obowiązujace standardy, kwitując sytuację krótkim „a nie mówiłem”.

    • To prawda. Tak samo jest gdy ktos robi tatuaz na twarzy. Raczej nie zaklada pozniej ze zostanie przyjety do pracy np do banku czy urzedu. No ale z takimi rzeczami trzeba sie liczyc i myslec do przodu.

  • Urzekło mnie zdanie „kim on jest, żeby ktokolwiek się na nim wzorował?”. To tylko jeden z wielu ludzi na tym świecie, tak naprawdę będzie o nim głośno miesiąc i potem wszyscy zapomną, ot co. Mnie tam średnio obchodzi co sobie robi ze swoją twarzą – popatrzę na zdjęcie, pomyślę sobie co sobie pomyślę i tyle mnie widzieli – nie mam zamiaru go moralizować, wyzywać czy cokolwiek innego. Mam ważniejsze rzeczy na głowie niż przeżywanie życia innych.

  • Prez

    I tak i nie. Ludzie zawsze będą się wpierniczać w nie swoje sprawy, zwłaszcza odkąd można to robić anonimowo za sprawą Internetu. Niestety Twój przykład jest kiepski, bo to co zrobił ten chłopiec to kompletny debilizm, którego będzie żałował bardzo szybko. Lepiej stawać w obronie bardziej istotnych rzeczy, niż udowadniać ludziom, że nie są otwarci, bo hejtują głupotę totalną.

  • Jagodzianka

    Znam lepszy przykład wpieprzania się ludzi w cudze interesy (chociaż ten też jest dobry). Otóż kobieta w ciąży (dziecko było chore) chciała dokonać aborcji (nie wiem jak ta informacja znalazła się w internecie, przecież jest masę kobiet, które chcą dokonać aborcji, dlaczego uczepili się akurat tej?), internauci zaczęli ją wyzywać od zabójców, morderców i kogo tam jeszcze chcecie. Koniec końców urodziła to dziecko. Żyło zaledwie kilka godzin (cierpiało przy tym niesamowicie). I już rola ludu spełniona, możemy zająć się czymś innym, obroniliśmy życie jednego dzieciaka (co z tego że przy tym wyrządziliśmy mu krzywdę). A prawda jest taka, że matka chciała mu po prostu oszczędzić cierpienia (jej też było ciężko). Poza tym nawet gdyby to dziecko jakimś cudem przeżyło to kobieta zostałaby sama z chorym dzieciaczyną. Nikt z tych ludzi broniących życia jej pociechy nie pomógłby jej, nikt nie dodawałby jej otuchy, nikt nie zapewniłby jej wsparcia finansowego, zostałaby z problemami sama. I taka jest smutna prawda.

    PS Podoba mi się twój sposób myślenia i umiejętność „przelania tego na papier” :)

    • Emi

      Dokładnie.

  • aklim99

    Lubie czytać to co piszesz i w jaki sposób przekazujesz nam informacje. Mimo że ten chłopak zrobił coś takiego -co dla mnie jest absurdem- to i tak nie powinien się tym dzielić. Wystawiając swoje zdjęcie przedstawiające taki własnie obraz, sam sprawia sobie kłopot i na pewno wiedział co może to wywołać. Chciał zabłyszczeć w internecie – nic mądrego i dającego przykład. Strasznie Cie polubiłam, ale przeraziło mnie to, że Ty również zaliczasz się do osób, które zraniły sobie twarz. Szczerze- myślałam, że jesteś rozważniejszy.

  • Za miesiąc wszyscy o tym zapomna. Jak będzie chciał znaleźć pracę to zawsze może powiedzieć, że miał wypadek samochodowy czy coś w ten deseń. Nie rozumiem co to za sensacja, przecież to jego twarz, jego życie. Z kuli tez wszyscy się śmiali a dziś prawie nikt o nim nie pamięta…

  • dave

    No nie powiedziałbym , że w innych krajach mniej ludzie patrzą na wygląd , pojedź sobie to azji to z racji , że jest się biały to będą myśleć , ze np. jest się bogaty itp.